09.10.2017

sen
odgłos dzwonów bijących
wąski korytarz ,światło gdzieś na końcu
ciemność pełna ludzi konających
strach co wszystko pożera
ludzkie żywe trupy ,nikt tu nie umiera
krew z ciał spuszczona ,każda misa pełna
w habitach ,kaptur naciągnięty
zło czułem ,kiedy mnie mijali
w twarz chciałem im spojrzeć
lecz twarzy nie mieli
biegłem do światła ,ile sił miałem w nogach
słyszałem głos Boga
Armagedon Armagedon …………
głośno wołał.

24.09.2017

pogubiłem się w emocjach
nie wiem gdzie był start ,gdzie meta
jeden krok i w nicość wkraczam
stało się ,znów w przepaść spadam

tam na dole się roztrzaskam
na atomy się rozpadam
może ,tym razem się uda
i ciut lepiej się poskładam.

10.09.2017

niosę ten krzyż wszędzie
z każdym upadkiem go krusze
Chrystusem nigdy nie będę
bo być Chrystusem nie muszę

niewiele Ci mogę obiecać
nie będę świętości pomnikiem
jedno obiecać Ci mogę
będę dobrym grzesznikiem

a jeśli tak się stanie
że krzyż mój wgniecie mnie w ziemie
głośno zawołam do Ciebie
 
i sama wiara mnie zbawi.