09.10.2017

sen
odgłos dzwonów bijących
wąski korytarz ,światło gdzieś na końcu
ciemność pełna ludzi konających
strach co wszystko pożera
ludzkie żywe trupy ,nikt tu nie umiera
krew z ciał spuszczona ,każda misa pełna
w habitach ,kaptur naciągnięty
zło czułem ,kiedy mnie mijali
w twarz chciałem im spojrzeć
lecz twarzy nie mieli
biegłem do światła ,ile sił miałem w nogach
słyszałem głos Boga
Armagedon Armagedon …………
głośno wołał.

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.